niedziela, 6 maja 2007

Wschód słońca w Bratysławie


Jak kolwiek zachody sa cudne i pelne magii, tak z calym przekonaniem stwierdzam, ze najpiekniejsza chwila dnia jest wschod slonca... swiat wyrwany z glebokiego snu powoli zaczyna budzić sie do życia... a ja siedze nad Dunajem z kubkiem goracej kawy, otulam sie w czarny, cieply swetr i stwierdzam, ze jednak warto zyć...dla ulotnych, z pozoru zwyklych chwil warto :)

Brak komentarzy: